Jak sprawdzić, czy ktoś wykorzystał moje dane osobowe?

Jak sprawdzić, czy ktoś wykorzystał Twoje dane osobowe? Sprawdź PESEL, BIK, kredyty i podejrzane umowy oraz zobacz, co zrobić po kradzieży danych.

Wyciek danych osobowych nie zawsze oznacza, że od razu wydarzy się coś złego. Problem polega na tym, że możesz przez długi czas nie wiedzieć, że ktoś próbuje posługiwać się Twoimi danymi. Pierwszym sygnałem może być dopiero wiadomość z banku, wezwanie do zapłaty, telefon od firmy windykacyjnej albo informacja o umowie, której nigdy nie zawierałeś.

Jeżeli podejrzewasz, że ktoś wykorzystał Twoje dane osobowe, nie ograniczaj się do zmiany hasła do poczty. Warto sprawdzić kilka miejsc, ponieważ nie istnieje jeden rejestr pokazujący wszystkie możliwe przypadki użycia naszej tożsamości.

Pokażę Ci krok po kroku, jak sprawdzić, czy ktoś wykorzystał Twoje dane osobowe, PESEL lub dane z dowodu osobistego i co zrobić, gdy znajdziesz coś podejrzanego.

Kradzież tożsamości może zostać wykryta przypadkiem. Nie zawsze wcześniej dostaniesz ostrzeżenie.

Niepokój powinny wzbudzić szczególnie:

  • wiadomość o kredycie lub pożyczce, których nie brałeś,
  • wezwanie do zapłaty nieznanego zobowiązania,
  • kontakt firmy windykacyjnej w nieznanej Ci sprawie,
  • nieznana umowa z operatorem telekomunikacyjnym,
  • zapytanie kredytowe, którego nie inicjowałeś,
  • wiadomość o założeniu konta lub usługi, której nie zamawiałeś,
  • problemy z zawarciem umowy lub uzyskaniem kredytu bez oczywistego powodu,
  • wiadomości dotyczące zmian haseł lub logowania do Twoich kont,
  • utrata zasięgu telefonu bez wyraźnej przyczyny,
  • powiadomienia o logowaniach z nieznanych urządzeń.

Pojedyncza taka sytuacja nie musi automatycznie oznaczać kradzieży tożsamości. Nie należy jej jednak ignorować.

Jedną z pierwszych rzeczy, które obecnie warto zrobić, jest sprawdzenie informacji dostępnych w usłudze Zastrzeż PESEL.

Możesz z niej skorzystać między innymi za pomocą aplikacji mObywatel.

Usługa pozwala nie tylko zastrzec PESEL. Możesz również sprawdzić historię weryfikacji Twojego numeru PESEL przez firmy i instytucje.

To bardzo przydatna funkcja.

Jeżeli zobaczysz w historii weryfikację wykonaną przez instytucję, z którą nie miałeś w danym czasie żadnego kontaktu, warto sprawdzić, z czego wynikała.

Sama weryfikacja PESEL nie jest jeszcze dowodem oszustwa. Może jednak być sygnałem, którego nie powinieneś lekceważyć.

Jeżeli nie potrzebujesz w danym momencie zawierać umowy wymagającej cofnięcia zastrzeżenia, uważam, że warto mieć PESEL zastrzeżony.

Możesz zrobić to bezpłatnie.

Zastrzeżenie PESEL jest szczególnie ważne w przypadku zobowiązań finansowych. Instytucje objęte ustawowym obowiązkiem muszą w określonych sytuacjach sprawdzać status numeru PESEL.

Nie oznacza to jednak, że po zastrzeżeniu PESEL możesz całkowicie przestać interesować się bezpieczeństwem swoich danych.

Zastrzeżenie PESEL jest bardzo ważnym zabezpieczeniem, ale nie chroni przed każdym możliwym sposobem wykorzystania Twojej tożsamości.

Oszuści mogą próbować wykorzystać również:

  • adres e-mail,
  • numer telefonu,
  • dane logowania,
  • zdjęcie dokumentu,
  • dane karty płatniczej,
  • konta w mediach społecznościowych.

Dlatego zastrzeżenie PESEL traktuj jako jeden z elementów ochrony, a nie magiczny przycisk rozwiązujący wszystkie problemy.

Jeżeli obawiasz się przede wszystkim, że ktoś mógł wziąć kredyt lub pożyczkę na Twoje dane, jednym z najważniejszych miejsc do sprawdzenia jest Biuro Informacji Kredytowej.

Raport BIK pozwala sprawdzić Twoją historię kredytową i zobowiązania znajdujące się w bazie.

Możesz dzięki temu zauważyć kredyt lub pożyczkę, których nie rozpoznajesz.

Warto również zwrócić uwagę na zapytania dotyczące Twoich danych. Jeżeli instytucja finansowa sprawdzała Cię w związku z wnioskiem, którego nie składałeś, jest to sygnał wymagający wyjaśnienia.

Nie czekałbym z tym do chwili, kiedy pojawi się komornik albo firma windykacyjna.

Jeżeli masz podejrzenia dotyczące swoich danych, lepiej sprawdzić to wcześniej.

Raport pokazuje przede wszystkim to, co już znajduje się w systemie.

Można również korzystać z Alertów BIK.

Ich zadaniem jest poinformowanie użytkownika m.in. o pojawieniu się określonych informacji dotyczących jego historii kredytowej czy próbie wykorzystania danych.

To zasadnicza różnica:

Raport BIK pomaga sprawdzić sytuację.

Alert BIK ma pomóc szybciej dowiedzieć się o nowym zdarzeniu.

W przypadku próby wyłudzenia czas może mieć ogromne znaczenie.

Im szybciej dowiesz się, że ktoś próbuje wykorzystać Twoją tożsamość, tym szybciej możesz zacząć reagować.

Kradzież tożsamości nie musi zaczynać się od numeru PESEL.

Czasami pierwszym krokiem jest przejęcie poczty elektronicznej.

To właśnie skrzynka e-mail często pozwala resetować hasła do:

  • sklepów internetowych,
  • Facebooka,
  • Instagrama,
  • serwisów finansowych,
  • usług abonamentowych,
  • kont użytkowników na różnych stronach.

Dlatego sprawdź historię logowania do swojej poczty oraz innych najważniejszych kont.

Jeżeli widzisz urządzenie, lokalizację lub sesję, której nie rozpoznajesz:

zmień hasło, wyloguj pozostałe sesje i uruchom uwierzytelnianie dwuskładnikowe.

Nie stosuj tego samego hasła w kilku serwisach.

Wyciek hasła z jednego źle zabezpieczonego serwisu może spowodować, że przestępcy spróbują użyć go również w innych miejscach.

Przestępca posiadający część Twoich danych może próbować zdobyć pozostałe.

I właśnie dlatego niektóre oszustwa brzmią tak wiarygodnie.

Dzwoniąca osoba może znać:

  • Twoje imię i nazwisko,
  • numer telefonu,
  • adres e-mail,
  • nazwę banku,
  • część informacji dotyczących wcześniejszych transakcji.

To powoduje, że ofiara myśli:

„Skoro tyle o mnie wie, to rzeczywiście musi dzwonić z banku”.

Niekoniecznie.

Część informacji mogła pochodzić z wcześniejszego wycieku danych.

Jeżeli ktoś dzwoni do Ciebie w sprawie finansowej i sytuacja wydaje Ci się podejrzana, zakończ rozmowę i samodzielnie skontaktuj się z bankiem za pomocą oficjalnego numeru lub aplikacji.

Nie oddzwaniaj automatycznie na numer podany przez rozmówcę.

Wiele osób zadaje sobie pytanie:

„Co właściwie można zrobić z moim PESEL-em?”

Samo posiadanie jednej informacji zazwyczaj nie daje przestępcy nieograniczonych możliwości.

Problem zaczyna się wtedy, gdy dane są łączone.

Przestępca może posiadać jednocześnie:

  • imię i nazwisko,
  • PESEL,
  • adres,
  • numer telefonu,
  • e-mail,
  • serię i numer dokumentu,
  • zdjęcie dowodu osobistego.

Im większy zestaw informacji posiada, tym większe mogą być możliwości podszywania się pod inną osobę.

Dane mogą być wykorzystywane między innymi do prób zawierania umów, wyłudzeń finansowych, przejmowania kont albo tworzenia kolejnych, bardziej przekonujących oszustw.

Dlatego argument:

„Przecież to tylko PESEL”

nie powinien usypiać naszej czujności.

Jeżeli znalazłeś zobowiązanie, umowę albo inne działanie, którego nie rozpoznajesz, nie ograniczaj się do obserwowania sytuacji.

Przede wszystkim zabezpiecz dowody.

Zrób kopie:

  • wiadomości,
  • SMS-ów,
  • e-maili,
  • dokumentów,
  • informacji z raportów,
  • historii logowania,
  • korespondencji z firmą,
  • innych materiałów związanych ze sprawą.

Następnie skontaktuj się z instytucją, w której doszło do wykorzystania danych.

Jeżeli przykładowo widzisz nieznany kredyt, skontaktuj się z instytucją finansową, która go udzieliła.

Nie zakładaj, że sprawa „sama się wyjaśni”.

Jeżeli podejrzewasz nieuprawnione wykorzystanie swoich danych osobowych, istnieje oficjalna procedura zgłoszenia kradzieży tożsamości.

Możesz zgłosić takie zdarzenie, gdy jesteś w stanie uprawdopodobnić, że Twoje dane – w tym dane dowodu osobistego – zostały wykorzystane bez Twojej zgody.

W określonych sytuacjach konsekwencją takiego zgłoszenia będzie unieważnienie dowodu osobistego, dlatego nie należy mylić tej procedury ze zwykłym podejrzeniem, że adres e-mail pojawił się w jakimś wycieku.

Jeżeli rzeczywiście doszło do kradzieży tożsamości, warto również rozważyć zgłoszenie sprawy Policji, szczególnie gdy doszło do oszustwa, zawarcia umowy lub powstania zobowiązania na Twoje dane.

To zagrożenie jest często pomijane.

Informacja o wycieku danych sama może zostać wykorzystana do kolejnego oszustwa.

Możesz otrzymać telefon:

„Pańskie dane wyciekły. Musimy zabezpieczyć konto”.

Następnie rozmówca poprosi o:

  • kod SMS,
  • BLIK,
  • login do banku,
  • instalację aplikacji,
  • przelew na „bezpieczne konto”.

I właśnie wtedy może dojść do prawdziwej kradzieży pieniędzy.

Bank, Policja ani inna wiarygodna instytucja nie potrzebuje Twojego kodu autoryzacyjnego po to, aby „uratować” Twoje pieniądze.

Jeżeli podejrzewasz, że coś jest nie tak, zrobiłbym to w następującej kolejności:

1. Sprawdź historię związaną z PESEL-em w mObywatelu.

2. Zastrzeż PESEL, jeżeli nie jest jeszcze zastrzeżony.

3. Sprawdź swoją historię kredytową w BIK.

4. Zwróć uwagę na zobowiązania i zapytania, których nie rozpoznajesz.

5. Sprawdź bezpieczeństwo swojej poczty e-mail i najważniejszych kont.

6. Zmień przejęte lub powtarzające się hasła i uruchom 2FA.

7. Jeżeli znajdziesz nieznaną umowę lub zobowiązanie – skontaktuj się bezpośrednio z daną instytucją.

8. Zabezpiecz wszystkie dowody.

9. W przypadku rzeczywistej kradzieży tożsamości zgłoś sprawę odpowiednim instytucjom.

Nie ma jednego przycisku, który odpowie na pytanie:

„Czy ktoś wykorzystuje moje dane?”

Trzeba sprawdzić kilka źródeł.

Nie.

To bardzo dobre zabezpieczenie, ale nie powinno tworzyć fałszywego poczucia bezpieczeństwa.

Zastrzeżenie numeru PESEL nie zabezpiecza Twojej skrzynki pocztowej, Facebooka, konta Google czy danych karty płatniczej.

Dlatego bezpieczeństwo tożsamości trzeba traktować szerzej.

PESEL + bezpieczna poczta + unikalne hasła + 2FA + kontrolowanie podejrzanych zdarzeń daje znacznie lepszą ochronę niż poleganie na jednym mechanizmie.

Istnieją narzędzia monitorujące wycieki danych, ale trzeba pamiętać o ich ograniczeniach.

Brak informacji o Twoich danych w bazie wycieków nie jest dowodem, że nigdy nie wyciekły.

Nie wszystkie skradzione bazy są publicznie udostępniane. Dane mogą być sprzedawane prywatnie albo wykorzystane przez przestępców bez wcześniejszej publikacji.

Dlatego wyniku:

„niczego nie znaleziono”

nie należy interpretować jako:

„moje dane na pewno są bezpieczne”.

Kradzież danych jest szczególnie niebezpieczna dlatego, że jej skutki mogą pojawić się znacznie później.

Możesz nawet nie pamiętać, że kilka miesięcy wcześniej podałeś dane w sklepie, serwisie albo formularzu, którego baza została później przejęta.

Dlatego jeśli nagle pojawia się nieznane zobowiązanie, dziwne zapytanie, SMS z banku albo próba logowania – nie zakładaj automatycznie, że to zwykła pomyłka.

Sprawdź.

Kilka minut poświęconych na weryfikację może oszczędzić później tygodni wyjaśniania, że umowy, kredytu czy pożyczki nigdy nie zawierałeś.

Nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka wycieku danych. Możemy bardzo uważać, a nasze informacje i tak mogą wyciec z firmy lub serwisu, któremu wcześniej je przekazaliśmy.

Mamy jednak wpływ na to, jak szybko zauważymy próbę wykorzystania tych danych i jak trudne zadanie postawimy przed oszustem.

Dlatego warto zastrzec PESEL, zabezpieczyć najważniejsze konta, kontrolować swoją historię kredytową i przede wszystkim nie ignorować sytuacji, które wydają się nietypowe.

Bo w przypadku kradzieży tożsamości najgorsza informacja brzmi nie:

„ktoś próbował wykorzystać moje dane”.

Najgorsza brzmi:

„ktoś wykorzystał moje dane kilka miesięcy temu, a ja dowiedziałem się o tym dopiero teraz”.

Paweł Deluga
Paweł Deluga

Paweł Deluga – twórca internetowy, redaktor i administrator stron WordPress. Od wielu lat zajmuje się prowadzeniem serwisów internetowych, bezpieczeństwem stron oraz analizą zagrożeń w sieci. Twórca OdkrywajmyPrawde.pl, gdzie opisuje oszustwa internetowe, problemy konsumentów, technologie i ważne sprawy społeczne. W swoich publikacjach stawia na praktyczne doświadczenie, weryfikację informacji i oddzielanie faktów od opinii.

Artykuły: 20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *