To nie jest scenariusz z filmu katastroficznego. To nie jest też political fiction. To opis realnego mechanizmu, który już istnieje i działa. Wojna nuklearna nie trwałaby latami. Nie byłaby serią bitew, negocjacji i zwrotów akcji. Byłaby krótkim, brutalnym procesem, który w ciągu około 72 minut zakończyłby historię cywilizacji w znanej nam formie.
Polityka
Szymon Hołownia „Putina wgnieciemy w ziemię” – czy taka retoryka ma sens?
Wypowiedź Szymona Hołowni, który zadeklarował, że „Putina wgnieciemy w ziemię„, wzbudziła we mnie pewne kontrowersje. Mimo że od tamtej pory minęło już sporo czasu, wciąż odczuwam ogromny żal wobec Szymona, którego nie wstydzę się powiedzieć, że wcześniej popierałem. Z jednej strony nie można zapominać o odpowiedzialności Putina za eskalację działań wojennych na Ukrainie – to bezsporne. Rosyjska agresja to brutalne naruszenie granic i łamanie praw człowieka, a Ukraina ma pełne prawo do obrony swojej suwerenności. Jednak czy z perspektywy Polski i naszych interesów naprawdę warto używać tak ostrej, wręcz wojowniczej retoryki?
Życie w Wielkiej Brytanii po Brexicie – perspektywa Polaka, który mieszkał tam 8 lat
Wielka Brytania, kraj, który kiedyś był symbolem stabilności gospodarczej i otwartości na imigrantów, po Brexicie zmienił się nie do poznania. Właśnie dlatego, że spędziłem tam 8 lat i miałem możliwość obserwować życie Brytyjczyków oraz imigrantów przed wyjściem z Unii Europejskiej, widzę wyraźnie, jak ogromne zmiany zaszły na przestrzeni ostatnich lat. Gospodarka, rynek pracy, życie społeczne – wszystko to odczuwa konsekwencje tej decyzji. Przyjrzyjmy się bliżej, co faktycznie oznacza życie w Wielkiej Brytanii po Brexicie i jakie wyzwania oraz problemy pojawiły się na drodze Brytyjczyków i imigrantów.