Wypowiedź Szymona Hołowni, który zadeklarował, że „Putina wgnieciemy w ziemię„, wzbudziła we mnie pewne kontrowersje. Mimo że od tamtej pory minęło już sporo czasu, wciąż odczuwam ogromny żal wobec Szymona, którego nie wstydzę się powiedzieć, że wcześniej popierałem. Z jednej strony nie można zapominać o odpowiedzialności Putina za eskalację działań wojennych na Ukrainie – to bezsporne. Rosyjska agresja to brutalne naruszenie granic i łamanie praw człowieka, a Ukraina ma pełne prawo do obrony swojej suwerenności. Jednak czy z perspektywy Polski i naszych interesów naprawdę warto używać tak ostrej, wręcz wojowniczej retoryki?
Tag: