W teorii powinniśmy żyć w czasach, w których ciężka praca daje stabilność i poczucie bezpieczeństwa. W praktyce coraz częściej okazuje się, że można mieć pracę, chodzić codziennie do roboty, a mimo to żyć w warunkach, które kiedyś uznalibyśmy za skrajną biedę. Ten problem nie dotyczy już tylko krajów rozwijających się – widać go coraz wyraźniej nawet w największych gospodarkach świata, takich jak USA.
Historia Chris i Jasona Hoskey z północnego Michigan to bolesny przykład, jak wygląda nowy wymiar bezdomności. Bezdomności, której doświadczają ludzie… pracujący.